Stranger Things 1984: rok szkolny, od Halloween do balu zimowego
Uniwersum · Rok szkolny · Jesień
Jedna jesień, jedna zima, jedna szkoła. W tym artykule: dlaczego ten rok dzieje się na lekcjach, co uruchamia Halloween, co zmieniają tunele, jak zamyka się zima i dlaczego 1984 to ani 1983, ani lato, które przyjdzie potem.
1984 nie jest latem. To rok lekcji, Halloween i tuneli, który zamyka się balem w sali gimnastycznej. Przypiąć go do lipca to patrzeć na zły sezon.
Najważniejsze
- Okres: koniec października do grudnia 1984
- Rytm: szkoła, nie wakacje
- Pod miastem: tunele, po sczerniałych dyniach
- Koniec zimy: bal w sali gimnastycznej, zamknięta szczelina
Spis treści
Punkty orientacyjne
| Moment | Gdzie to wypada |
|---|---|
| Rok wcześniej | listopad 1983, zniknięcie |
| Jesień | październik 1984, szkoła, Halloween |
| Pod miastem | 30 października, dynie, tunele |
| Zima | bal w sali gimnastycznej |
| Rok później | lato 1985, już bez lekcji |
Tabela odrywa ten rok od koszulek i neonów. 1984 ma kalendarz szkolny. Wchodzi się w niego przez październikową zabawę. Wychodzi się z niego przez bal, nie przez święto narodowe.
Strój gimnazjum: lekcje tego roku, nie lato, które przyjdzie potem.
W sklepieCrop top Hawkins Middle School 198334,90 €Zobacz produkt
Rok lekcji
Sezon 2 mieści się w tej jesieni i w tej zimie. Dzieci wciąż są na korytarzach. Są szafki, prace domowe, rok szkolny już rozpoczęty. Szukać w tych rozdziałach basenu albo letniej pracy to szukać następnego roku.
Ten rytm zmienia to, co widzą dorośli. Nauczyciel mija paczkę za dnia. Matka widzi, jak rysunki gromadzą się w salonie, bo dziecko wraca z lekcji i wciąż rysuje. Strach nie czeka na wakacje. Zagnieżdża się w szkolnym tygodniu.
Will ma wizje: czerwone niebo, ogromny cień. Laboratorium w Hawkins bierze je najpierw za skutki wstrząsu. To nie odczyt, który da się przenieść na lipiec. Należy do chłopca, który chodzi na lekcje, rok po tym, jak zniknął.
Nie recytuje się tu każdego rozdziału. Zostaje klimat. Scena z tornistrem, dynią albo kurtką może być z 1984. Scena z topniejącymi lodami i z koszulką na ramiączkach opuściła tamten rok.
Okres, który trzyma opowieść, biegnie od końca października do grudnia. Nie widać w nim wiosny. Lekcje już trwają, kiedy strach wraca: nikt nie filmuje wrześniowego rozpoczęcia roku jako tematu. Grudzień zamyka historię. Przed październikiem ten sezon nie opowiada o mieście. Ten sezon podejmuje wątek rok po zniknięciu, nie nazajutrz.
Halloween i to, co z nim przychodzi
Halloween otwiera widoczny sezon. Tamtego wieczoru Will ma wizję na środku ulicy. Tego samego wieczoru Dustin znajduje w koszu na śmieci małe stworzenie, któremu nadaje imię Dart. Zabawa nie jest dekoracją. To data, w której zaczynają się dwa wątki.
Dwoje przybyszów zmienia korytarze. Max bije rekordy salonu gier pod pseudonimem MADMAX. Billy, jej przyrodni brat po ślubie, wchodzi do tej samej opowieści. Przyjeżdżają z Kalifornii. Miasto nie zmienia przez to stanu: zostajemy w Indianie, a szkoła zostaje szkołą.
Dart nie jest jeszcze tym, czym się stanie. Na początku to znalezisko z kosza, sekret nastolatka. Imię bierze się od tego, kto go przygarnął. Zwierzę rośnie po zabawie, nie przed nią. Przypiąć jego późniejszą postać do nocy Halloween to przeskoczyć etapy.
Jesień oddaje też złomowisku swoją zmajstrowaną broń: kij Steve'a służy w tamtym roku przeciwko stadu, nie przeciwko bestii z poprzedniego roku. Przedmiot ma już swoją historię. 1984 daje mu drugie zastosowanie, na zewnątrz, w zimnie.
Tunele, po dyniach
30 października 1984 rolnik, Merrill Wright, zgłasza się na policję w Hawkins. Jego dynie sczerniały naraz, całymi polami. Najpierw traktuje się to jak sąsiedzki spór. Potem zaczyna się kopać. Komendant policji wpada do tunelu, który wraca ku laboratorium.
Rysunki Willa, poprzyklejane setkami w salonie, tworzą mapę tych tuneli. To nie plan, który podyktowano mu na głos. Rysuje to, co widzi, a to, co widzi, jest pod miastem. Spalenie tych korytarzy sprawia, że krzyczy: jest z nimi połączony.
Podczas wizji cień wchodzi w niego. Jest opętany. Widzi to, co widzi cień. Imię, które paczka w końcu nadaje temu cieniowi, to Łupieżca Umysłów. To nie przezwisko ze szkolnego podwórka. To imię rzeczy, która myśli i która się nim posługuje.
Nie liczymy tu żołnierzy ani drzwi laboratorium po kolei. Zostawiamy datę z gospodarstwa. Skarga na dynie prowadzi pod miasto. Bez 30 października tunele zostałyby rysunkiem. Z tym dniem mają dziurę, człowieka, który do niej wpada, i mapę.
Figurka Willa, na rok, w którym zaczynają się wizje i rysunki.
W sklepieFigurka z wielką głową do zbudowania Will Byers19,90 €Zobacz produkt
Bal, który zamyka zimę
Śnieżny Bal zamyka sezon 2, zimę 1984, w sali gimnastycznej szkoły. To bal uczniów, nie wigilijna kolacja. Nikt nie nakrywa rodzinnego stołu. Tańczy się między kolegami, z girlandami rozwieszonymi na wieczór w gimnazjum, nie pod choinkę w salonie.
Przed tym balem Jedenastka zamyka szczelinę. Sezon nie kończy się więc spokojnym zdjęciem klasowym. Kończy się bramą, którą udało się utrzymać zamkniętą, a potem parkietem. Oba obrazy są prawdziwe. Rozdzielić je to opowiedzieć zimę prostszą niż zima z opowieści.
Łupieżca Umysłów nie znika wraz z bramą. Zostaje nad gimnazjum. Bal i tak się odbywa. Taki jest cały ton tego zakończenia: szkolny wieczór i rzecz wciąż obecna, na niebie, której parkiet nie widzi.
Nie wymyśla się mu dnia miesiąca. Wiadomo, że okres sięga grudnia i że bal jest ostatnim obrazem zimy. Szukanie hasła „Boże Narodzenie 1984” często trafia na ten wieczór. To nie wigilia. To sala gimnastyczna.
Bal nie wymazuje jesieni. Kończy ją. Kto zachowuje tylko parkiet, zapomina dynie, kosz na śmieci i rysunki w salonie. Wieczór jest ostatnim obrazem, nie jedynym. Rok szkolny ocenia się po miesiącach lekcji, a te miesiące zajmował cień, nie dekoracja sali.
Czym 1984 nie jest
1984 to nie listopad 1983. Tamtego roku dziecko znika w lesie, a miasto nie ma jeszcze tego czerwonego nieba nad lekcjami. Pomieszać te dwa lata to zrobić z opętania zniknięcie, a z powrotu pierwszy raz.
To nie jest też lato 1985. Następne lato ma centrum handlowe, basen i 4 lipca. Nie ma Halloween, ani tuneli, ani balu zimowego. Opowieść mówi to zmianą klimatu. Lekcje są skończone. Tutaj jeszcze nie.
To nie marzec 1986. Tamta data rozprasza paczkę, otwiera liceum, mistrzostwa, inny strach. 1984 to wciąż gimnazjum, jesień, zimno. Obraz neonów i koszulek do koszykówki nie należy do tych rozdziałów.
Da się więc odpowiedzieć na „co dzieje się w 1984”, nie recytując dziewięciu odcinków. Dzieje się rok szkolny, październikowa zabawa, mała bestia w koszu, sczerniałe dynie, tunele, opętanie, zamknięta brama, bal. Reszta rozdziałów służy tym rzeczom. Nie zastępuje ich.
Rok szkolnyJeśli zdanie umieszcza 4 lipca albo nowe centrum handlowe w 1984, wzięło następne lato. 1984 kończy się na balu, w zimnie.
Przedmiot z miasta, od strony lekcji i dyń, nie od strony centrum handlowego.
W sklepieBluza Hawkins Middle School męski70,90 €Zobacz produkt
Do zapamiętania1984 to rok szkolny, od października do grudnia, nie lato. Halloween przynosi wizję i Darta. 30 października przynosi tunele. Will jest opętany przez Łupieżcę Umysłów. Jedenastka zamyka szczelinę przed balem. Śnieżny Bal zamyka zimę w sali gimnastycznej. To nie 4 lipca.
Najczęstsze pytania
Czy cały serial dzieje się w 1984?
Nie. 1984 to jesień i zima jednego sezonu. 1983, lato 1985 i marzec 1986 to inne momenty.
Czy to rok wakacji?
Nie. Lekcje już ruszyły. Halloween, tunele i bal mieszczą się w szkolnym życiu.
Co dzieje się w wieczór Halloween?
Will ma wizję na środku ulicy. Tego samego wieczoru Dustin znajduje małe stworzenie, któremu nadaje imię Dart.
Skąd biorą się tunele?
Dynie rolnika czernieją 30 października. Przy kopaniu wpada się w chodnik, który wraca ku laboratorium.
Czy bal jest wigilią?
Nie. Śnieżny Bal to bal uczniów, zima 1984, w sali gimnastycznej. To nie kolacja bożonarodzeniowa.
Czy brama zostaje otwarta?
Nie. Jedenastka zamyka ją przed balem. Cień zostaje nad gimnazjum.